Jeśli chodzi o ‘kuchenne
sprawy’ to daleko mi do doskonałości.
Właściwie powiedziałabym
nawet, że średnio przepadam za gotowaniem.
Całe to zamieszanie z
obieraniem warzyw, ‘oprawianiem’ surowego mięsa,
Doglądanie, czy aby się
nic nie przypala…
A na koniec tona zmywania!
No nie… to z pewnością nie
jest moja dziedzina.
Hmm…
…tylko problem w tym, że
gotować ktoś w domu musi.
D. do późna w pracy, więc
nie ma możliwość żeby przejął ten obowiązek.
Zatem cała nadzieja we
mnie :)
***
To tłumaczy moje
zamiłowanie do potraw prostych,
Krótko-robiących-się i
mało-składnikowych ;)
Dlatego raz na jakiś czas
przemierzam morze Internetu
W poszukiwaniu smacznej i
prostej! Inspiracji.
Ostatnio ‘wyłowiłam’
chrupiąco miętowego łososia
Zatem zapraszam
I smacznego!
***
Dodam tylko, że jeśli
chodzi o kulinarne zdjęcia
To jest to mój absolutny
debiut.
Kto choć raz próbował
zrobić zdjęcia jedzonka,
Ten wie, że nie jest to
najprostsza rzecz pod słońcem.
***
Do obfotografowania
kulinarnych szaleństw
Jeśli macie jakiś
sprawdzony, smakowity przepis
Zróbcie opis i zdjęcia
dania
a być może wasze dzieło zostanie opublikowane.
Dziś ja próbuję szczęścia :)
***
Łosoś z miętową nutką
Lista zakupów:
(kliknij na zdjęcie )
4 kawałki filetu z łososia norweskiego ze skórą
(po 15–20 dag)
2 łyżeczki soku z cytryny
Kilka listków bazylii (niekoniecznie)
Mały pęczek mięty (2-3 gałązki)
2 ogórki
250 ml jogurtu naturalnego
Oliwa
Sól
Pieprz
Tymianek
Chili
Łososia porcjujemy, układamy w naczniu
żaroodpornym skórką do góry.
Skórkę delikatnie nacinamy, tak by postała ‚krateczka‘.
Oprószamy solą, pieprzem i sporą ilością
tymianku.
Na koniec każdą porcję skrapiamy oliwą (dzięki
temu skórka będzie chrupiąca)
Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy
ok. 30 min. w temp. 180st.
Sos:
Do wysokiego naczynia wrzucamy
Pokrojone w kostkę ogórki (nie obierałam ich,
tylko porządnie umyłam), jogurt,
posiekaną bazylię i miętę, chili, sok z
cytryny, sól, pieprz, odrobinę oliwy.
Wszystko mieszamy lub blendujemy (ja
zblendowałam na gładką masę)
Rybkę podałam z ziemniaczkami w mundurkach
gotowanymi na parze,
fasolką szparagową (też z pary) i
miętowo-cytrynową wodą.
Smacznego!
Pozdrawiam
Asia